poniedziałek, 12 października 2015

Olej Lniany BOFLAX Do Diety dr Budwig


Dziś o oleju lnianym dostępnym w sklepie IWNIRZ, który pije mój mąż i synek. Jak wiecie ja przyjmuję siemię lniane w postaci ziarenek oraz wersję rozdrobnioną. Jakieś dwa miesiące temu wypiłam przez cały miesiąc całą butelkę oleju lnianego innej firmy. Teraz mam przerwę. 


Olej Lniany BOFLAX® do Diety Dr Budwig jest olejem tłoczonym na zimno ze starannie wyselekcjonowanych nasion lnu. Ze względu na wysoką, ponad 55% zawartość kwasu alfa-linolenowego, stanowi najbogatsze, znane roślinne źródło tego kwasu należącego do rodziny Omega-3. W większości spożywanych olejów roślinnych zawartość kwasów Omega-3 wynosi do 10 %.

Olej Lniany BOFLAX® jest idealną podstawą diety Dr Budwig, której głównym założeniem jest nasycenie organizmu odpowiednią ilością kwasów Omega-3, przez co komórki odzyskują swoje naturalne właściwości.
Dzienna porcja zawiera:             10 ml (9 g) – 60 ml (54 g)
     wartość energetyczna:       333 kJ (81 kcal) – 1998 kJ (486 kcal)
     kwasy tł. wielonasycone, w tym       6,51 g – 39,07 g
         - Omega-3 (kwas alfa-linolenowy): 5,09 g – 30,54 g
         - Omega-6 (kwas linolowy):         1,42 g – 8,54 g
     kwasy tł. jednonienasycone:            1,60 g – 9,60 g

OPINIA: Olej ma złoty kolor i jest zamknięty w ciemnej buteleczce. Dołączono także kieliszek do odmierzania. Zwykle mąż przyjmuje raz dziennie 10 ml czyli około łyżkę oleju. Trzeba go przyjmować na zimno i przechowywać w lodówce żeby nie stracił swoich właściwości. Oczywiście smak nie powala, ale jest do przeżycia. Olej ma też dość krótką datę ważności co mobilizuje męża do regularnego picia.Generalnie jest dostępny w kilku pojemnościach w zależności od potrzeb. 

Wiem, że niektórzy olejują włosy olejem lnianym - mi jednak szkoda go do celów urodowych. Zamiast przyjmowania suplementów diety wolę raz dziennie przyjąć właśnie siemię lniane, czy właśnie pić olej bo to czysta natura, bez zbędnej chemii. 

Polecam wypróbować zwłaszcza w takim okresie jesienno ziemowym, żeby wzmocnić nasz organizm. 

37 komentarzy:

  1. Pamiętam jak byłam dzieckiem i tato zawsze zimą na wzmocnienie robił mi siemię lniane do picia.
    Może najlepsze to w smaku nie jest, ale działa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie używałam

    Tak, już od jakiegoś czasu u brzdąca zakładamy kalesonki - zwłaszcza pod dżinsy bo od nich ciągnie
    Mamy i grubsze i ciensze, w zelżnosci od pogody

    OdpowiedzUsuń
  3. piłam go, dało się przeżyć :) ale dawno nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze jest u moich rodziców w lodówce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piłam olej lniany cały rok przed ciążą :) Włosy (wszędzie!) rosną po nim mega szybko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po wypiciu całej butli teraz potrzebuje chwili przerwy ale za to siemie lniane ciągle zajadam:)

      Usuń
    2. To chyba i ja muszę zacząć na włosy :-). Pozdrawiam!

      Usuń
  6. moja mama pije olej lniany, ja jakoś nie mogę się przemóc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój tata pije ten olej i jest zadowolony :) Zawsze mnie polaca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy dałabym radę przełknąć olej, ale bronią go jego właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nigdy nie próbowałam ale słyszałam i czytałam wiele dobrego o jego działaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piłam go w ciazy - wyjątkowo mi wówczas podchodził. Teraz jakos srednio ale niewatpliwie to świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piję go na chory żołądek, jest genialny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piję od długiego czasu. Bardzo dobrze normuje gospodarkę hormonalną. Do tego raz w tygodniu wiesiołek i nie ma bólów podczas miesiączki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam ten olej :) Moja mama go stosuje :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Inspirujący post :)



    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. olej lniany stosuje w pielęgnacji włosów i ciała, jako olej na włosy czy dodatek do domowego peelingu

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nie mogę się przekonać do jego picia ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nam bardzo nie smakuje i mamy opory przed jego piciem mimo właściwości :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie piłam jeszcze nigdy takiego oleju. Jestem go bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  19. mój ulubiony, włosy za nim szaleją :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W sumie masz rację, warto o nim pomyśleć, zwłaszcza w moim przypadku kiedy strasznie odrzuca mnie smak i zapach zaparzonego siemienia. No chyba, że smakują podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Serio olej lniany ma aż takie właściwości? Pojęcia nie miałam, bo też mi się tylko z olejowaniem włosów kojarzył

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy wcześniej nie słyszałam o jego rewelacyjnych właściwościach. Uwielbiam takie posty, już w poprzednim bardzo mnie zaciekawiłaś...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja pewnie bym się nie przemogła i nie piła, gdyby smak mi nie pasował. Łykanie tabletek jest jednak prostsze, hop siup i już tabletki nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też piję olej lniany, choć nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  25. Olej lniany piję raz na jakiś czas i nawet polubiłam ten smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam oleju lnianego przez pewien czas, do potraw (wymogi pewnej diety). Nie był zły, bo właściwie nie czułam jego smaku.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja na wzmocnienie biorę niezastąpiony tran, ale może kiedyś skuszę się na ten olej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Olej lniany jest naprawdę świetny na wiele dolegliwości. Jego smak jest niezbyt nachalny więc można dodać go do sałatek i wielu innych posiłków. Jeśli zależy wam na jego właściwościach to trzeba oczywiście pamiętać aby był tłoczony na zimno. Zbyt duża obróbka niszczy jego właściwości niestety...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.